Obudziłam się późnego wieczora, spojrzałam przez okno, prosto na aswalt. Wydawało mi się, że ktoś tam leży. Po przetarciu oczu uświadomiłam sobie, że mi się nie wydaje. Zbiegłam po schodach na dół. Narzuciłam na siebie polarową, szarą bluzę, założyłam moje rozchodzone conversy i wyszłam z domu. Podbiegłam do mężczyzny. Krzyczałam czy wszystko w porządku.
-Hej dobrze się czujesz? Dzwonić po karetkę? - pytałam przerażona.
-Proszę, nigdzie nie dzwoń. - odpowiedział cicho.
-Jesteś ranny? - zapytałam.
-Nie. - powiedział nie patrząc na mnie.
-Okej ale jest już trochę późno i.. - dążyłam.
-Nic mi nie będzie. - przerwał podnosząc się z ziemi.
-Mam nadzieję. - pomyślałam na głos. Zrobiło mi się głupio gdy spojrzał na mnie z uśmiechem.
-Przepraszam. Może wejdziesz zrobię ci kawy czy coś tam. - odpowiedziałam szybko nie chciałam go przestraszyć.
-Będzie mi miło. - odpowiedział i poszedł za mną do bloku w którym mieszkałam.
Gdy weszliśmy do środka wtedy poczułam jak na zewnątrz było zimno.
-A więc kawy, herbaty a może kakao? - zaśmiałam się.
-Nie dzięki. - odpowiedział krótko.
-Ok. Czuj się jak u siebie. - powiedziałam.
Gdy weszłam do salonu z kubkiem herbaty nie spodziewałam się tego czego tam zobaczyłam.
-Nie za wygodnie ci? - spytałam podśmiechując.
Pokręcił tylko głową.
-Przecież żartuje. - powiadomiłam go.
-Jasne. - odpowiedział z uśmiechem.
-Caroline. - podałam mu dłoń.
-Kol. - uścisnął lekko moją rękę.
-Miło mi.- powiedzieliśmy w tym samym momencie.
-A więc Kol może zostaniesz na noc. - zaproponowałam trochę nieśmiało..
-Chciałbym, ale nie mogę. Moje rodzeństwo czeka na mnie w domu. - odpowiedział gładząc moje dłonie.
-Trudno może kiedy indziej. - powiedziałam smutno.
-Ej nie smuć się Care.. - mówił.
-Tak masz racje. - uśmiechnęłam się.
-Albo wiesz może zostanę.. - powiedział.
-Na pewno? - zapytałam.
-Tak, czemu nie. - odpowiedział.
Uśmiechnęłam się.
Mam nadzieję, że rozdział 1 się podoba. Jeśli przeczytaliście proszę o komentarze. :) //. Mikalisa


A więc xd Nie chcę być złośliwa ani nic więc mam prośbę ;3 nie bądź na mnie zła ale powiem szczerze, co o ty myślę :)
OdpowiedzUsuńPo.pierwsze, trochę zaszalałaś xd po godzinie (a może nawet nie xd) znajomości Caroline było.przykro, że Kol nie może zostać na noc? Moim zdaniem przesada xd Postaraj się z opisami :) Ja na początku też miałam z tym problem, więc spokojnie xd
No, to na tyle ;) Plus za pomysł <3 lecę czytać dalej, buziole ;* /Wikaa